Dlaczego czasem wącham gruz?

Napisane przez Jarosław Polak

12 maja 2019

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego Twój pies nie zwraca na Ciebie uwagi? Masz jedzenie. Masz zabawki. Jesteś najfajniejszą i najzabawniejszą osobą na osiedlu. A i tak wszystko na nic.

Każdy z nas ma takiego znajomego, który uwielbia mówić. A tryb słuchania włącza mu się bardzo rzadko. Przyjemność rozmowy z taką osobą jest mocno średnia.

Dialog jest skuteczny tak długo, jak długo obie strony mają motywację, żeby go prowadzić. Pies, który słyszy cały czas “nie wolno”, “siad”, “zostaw” szybko przestaje mieć ochotę na komunikację. Sam się kiedyś na tym złapałem. Byłem dwudziestokilkuletnim stetryczałym dziadem, który otwiera usta tylko, żeby oddychać albo czegoś zabronić.

Jako, że dla mnie sensem posiadania psa jest wspólne spędzanie wartościowego czasu. Robię kilka rzeczy, żeby ten czas był fajny dla obu stron:

Staram się uczestniczyć w jego świecie. Jego zmysły są nieporównywalnie czulsze niż moje. Dlatego część jego rzeczywistości mi ucieka. Ale mimo to, próbuję na swój ułomny sposób pokazać mu, że mnie to interesuje. Jak on coś wącha, ja czasem również to robię. Jeśli jego coś ekscytuje, mnie też. Czasem to ja idę za nim a nie on za mną.

Zgadzam się (czasem), gdy mnie o coś pyta. Jeżeli chce iść inną trasą ale nie idzie sam tylko staje i na mnie patrzy. Zgoda, czemu nie? Nie chcę mieć psa, który biernie przyjmuje wszystko co mu się przydarza. Chcę żeby mówił mi, że chętnie by się pobawił. Albo, że ten drugi pies jest już trochę za blisko i może byśmy odeszli. Natomiast kasuję od razu wszystkie próby wymuszania (nierespektowania mojej odmowy).

Generalnie staram się też, w sytuacjach niezagrażająch jego życiu i zdrowiu, nie traktować swojego psa jak debila. Jeżeli nie chce mu się pić a moim zdaniem powinno mu się chcieć, bo przecież przed chwilą biegał nie przekonuję go do tego. Nie wmawiam mu też, że leżenie na nowym materacu jest dużo lepsze od spania na podłodze. On to może widzieć zupełnie inaczej.

Nie jest dobrym pomysłem pozwalanie psu na wszystko. Dużo lepiej sprawdza się dyscyplina i jasne zasady, niż ciągłe sprawdzanie co wolno, a czego nie. Ale gdy zaczynamy rozmawiać, zamiast ciągnąć swój monolog, żyjemy trochę bardziej razem, a nie obok siebie.
Nie jest dobrym pomysłem pozwalanie psu na wszystko. Dużo lepiej sprawdza się dyscyplina i jasne zasady, niż ciągłe sprawdzanie co wolno, a czego nie. Ale gdy zaczynamy rozmawiać, zamiast ciągnąć swój monolog, żyjemy trochę bardziej razem, a nie obok siebie.
0 Komentarzy

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spodobają Ci się również te artykuły

Jak usamodzielnić psa

Jak usamodzielnić psa

Dzień po... Dzień, w którym mama przyprowadza swoje dziecko do przedszkola i musi ono zostać bez niej z obcymi ludźmi, dziećmi, których nie zna i w otoczeniu, które jest inne, niż to, w którym czuło się bezpiecznie, jest często prawdziwym koszmarem i dla dziecka i dla...

Jajo w diecie psa, fakty i mity

Jajo w diecie psa, fakty i mity

Jajo w diecie psa, fakty i mity Czy pies może jeść jajka? Wiele właścicieli czworonogów zadaje sobie to pytanie. Tymczasem ptasie jaja od zawsze były naturalnym składnikiem diety tego zwierzęcia. Jajko można podawać ugotowane na twardo czy miękko. Podanie psu surowego...

W jaki sposób prawidłowo wykąpać psa?

W jaki sposób prawidłowo wykąpać psa?

W jaki sposób prawidłowo wykąpać psa? Psia kąpiel nie jest zjawiskiem często spotykanym. Zazwyczaj właściciele fundują kąpiel swoim pupilom 2-3 razy w miesiącu, lub w wyjątkowych sytuacjach np. jeśli pies ubrudził się błotem będąc na dworze. Mycie oraz pielęgnacja psa...

© 2019 Jacek Gałuszka

© 2020 Jacek Gałuszka Wesoła Łapka. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i powielanie jest zabronione.